← Wszystkie

𝕏 X🏛️ Polityka

Łukasz Gibała: odziedziczony majątek i 230 mln zł długu od ojca

Krótki opis

Łukasz Gibała, kandydat na prezydenta Krakowa, przyznaje, że jego spółka Ductor była zadłużona na 230 milionów złotych wobec firmy ojca, a dług spłacono, przekazując udziały w spółce.

Opis

Kandydat na prezydenta Krakowa, Łukasz Gibała, w wywiadzie dla TVN24 opowiada o swoich początkach w biznesie i zarządzaniu majątkiem. Przyznaje, że urodził się w bogatej rodzinie i odziedziczył majątek po wcześnie zmarłej matce, a jego ojciec był bogatym przedsiębiorcą. Twierdzi, że później sam pomnażał majątek i został przedsiębiorcą.

Wyjaśnia, że założył spółkę Ductor, która produkowała komponenty (filamenty) do drukarek 3D. Spółka ta otrzymała od firmy ojca pożyczkę w wysokości 50 milionów złotych, a następnie kolejne, co doprowadziło do zadłużenia na ponad 200 milionów złotych (200 mln pożyczonego kapitału i 30 mln odsetek). Gibała przekazał udziały w spółce ojcu, aby uniknąć konfliktu interesów, tłumacząc, że spółki często inwestują na kredyt i tak właśnie działał Ductor. Podkreśla, że aktywa spółki (fabryki, akcje) były warte więcej niż pasywa.

Redaktor TVN24 w kontekście kampanii samorządowej pyta go, czy mieszkańcy Krakowa mogą sądzić, że będzie dobrym zarządcą ich pieniędzy, skoro w swojej firmie doprowadził do tak dużego zadłużenia. Gibała nie odpowiada wprost na pytanie, ale wyjaśnia, że Krakowiacy ufają mu, bo w każdych kolejnych wyborach ma coraz lepsze wyniki.

Źródło